Pułapki nuworysza

W zeszłym roku odbyłem 91 podróży lotniczych. Sporo. Latałem średnio co cztery dni, bez względu na święta, urlopy i dni zwyczajowo wolne od pracy. Pod koniec roku, dwie spośród linii lotniczych, którymi najczęściej latam, uhonorowały mnie specjalnymi przywilejami. Stałem się tak zwanym Frequent Flyerem. Pierwsze czego doświadczyłem, to kilkukrotny, bezpłatny „up grade” miejsca, do klasy […]

BIAŁORUŚ A.D. MMXVII

DZIĘKUJEMY I NIE ZAPRASZAMY PONOWNIE – Następnym razem będzie deportacja – białoruski pogranicznik trzymał mój paszport w taki sposób, jakby nie miał zamiaru mi go oddać. Swoje krótkie orzeczenie wypowiedział stanowczo, świdrując mnie błękitnymi oczami. To był wzrok starej, dobrej szkoły KGB. Sznyt który nieopostrzeżnie przechodzi od żartu ku, mrożącej krew w żyłach, groźbie.  Deportacja […]

Do przyjaciół Moskali

- Wowa, popatrz tylko gdzie myśmy zaparkowali! – przeciągnąłem się zbolały, po całodniowej  wyprawie z Mińska, wskazując na szyld przyszpilony tłustymi bełtami to soc-muru. Dopiero co wygramoliłem się z samochodu i pierwsze co zobaczyłem, w dawnej stolicy sowieckiej partyzantki, to nazwę ulicy -  Armii Czerwonej! Przez białoruski Homel dojechaliśmy do rosyjskiego Briańska. Ponieważ oba kraje […]

Przypadek medyczny

Tych pacjentów już nie obsługujemy   Arkady Ifimowicz człapał przede mną, lekko kulejąc na prawą nogę. Wymyślił sobie, że jak  z ósmego piętra zejdziemy po szpitalnych schodach na parter, to zawsze zleci nieco czasu. Ja dla odmiany kulałem na lewą. Dziesięć minut wcześniej zaprowadził mnie do gabinetu radiologicznego, po czym wyjechaliśmy osiem pięter wyżej, by […]