Bobik, ach ten Bobik!

- Zazdroszczę ci tych twoich podróży – napisała do mnie znajoma. A czego tu zazdrościć? Bilet lotniczy z Warszawy do Erywania kupiłem, z co prawda półrocznym wyprzedzeniem, za niecałe 900 złotych. Porządne hotele w centrum miasta kosztują mniej niż w Polsce, a te mniej porządne są jeszcze tańsze. Centrum i tak należy przemierzać pieszo. Drogi obiad, […]

Limuzyna Temudżyna

- Biszkek, Biszkek! – Wykrzykują na lotnisku lokalni taksiarze. – Potrzebna taksówka? Taksówka potrzebna, do miasta, do centrum, niedrogo, do Biszkeku, niedrogo? – Podejrzane typy o złotych zębach, z wiszącymi u szyi identyfikatorami jakie każdy może sobie wydrukować w domu i zafoliować, nie odstępują na krok. Odganiam się od nich jak od much, ciągnę moją […]

Pułapki nuworysza

W zeszłym roku odbyłem 91 podróży lotniczych. Sporo. Latałem średnio co cztery dni, bez względu na święta, urlopy i dni zwyczajowo wolne od pracy. Pod koniec roku, dwie spośród linii lotniczych, którymi najczęściej latam, uhonorowały mnie specjalnymi przywilejami. Stałem się tak zwanym Frequent Flyerem. Pierwsze czego doświadczyłem, to kilkukrotny, bezpłatny „up grade” miejsca, do klasy […]

BIAŁORUŚ A.D. MMXVII

DZIĘKUJEMY I NIE ZAPRASZAMY PONOWNIE – Następnym razem będzie deportacja – białoruski pogranicznik trzymał mój paszport w taki sposób, jakby nie miał zamiaru mi go oddać. Swoje krótkie orzeczenie wypowiedział stanowczo, świdrując mnie błękitnymi oczami. To był wzrok starej, dobrej szkoły KGB. Sznyt który nieopostrzeżnie przechodzi od żartu ku, mrożącej krew w żyłach, groźbie.  Deportacja […]